spieprzaj dziadu

Czytam sobie gazetki, przeglądam wnikliwie jak zawsze, i osłupiałem, chociaż życie ostatnio dało nam do wiwatu. Bzdurami samymi te media nas karmią od krzyża z dewotami w roli głównej, budową gazociągu rosyjsko niemieckiego co nam porty w Świnoujściu i Szczecinie zablokuje, a rząd nasz, biedny nie daje rady hihi, i podatki nam podnosi bo nie che wydatków ciąć a właściwie boi się - znowu!, w zamian portrety prezydenta rozwieszać będzie, ot taki performance na najwyższym szczeblu, itd. itd.

Ale wracając do rzeczy, w Poznaniu władze miasta szykują się do wyborów samorządowych!!!! Potrzebują jak to zwykle w Poznaniu spokoju i ciszy czyli nic nowego, są przewidywalni ci Poznaniacy. Taki poznański towar codzienny, domowy, swojski - pyry z gzikiem.

Niejaki vice prezydent Hinc odezwał się, a miał szanse siedzieć cicho. Pewnie lepiej by zrobił. Wezwał do siebie na dywanik nie byle kogo bo cały Teatr 8 Dnia, w końcu wybory za pasem, prasa doniesie i głośno będzie. Bo któż ten Hinc jest, no któż? Urzędas najgorszego, podstawowego sortu, ale cwany jeden, wiedział że z Ósemkami warto się pokazać publicznie, błyszczeć będzie...i błyszczy. Cały kraj za głowę się łapie o co chłopinie chodzi. O wybory proszę państwa li tylko, no i troszeczkę o sławę. A ponieważ urząd mało ekspozycyjny, tylko w Poznaniu jest, na prowincji, no i tylko ten vice, więc na Ósemki z batem z grubej rury panie. Nakazał, prezydent znaczy się, na dywaniku Pani Ewie Wójciak i całemu Teatrowi cicho siedzieć i głosu nie zabierać, bo karać będzie! W jaki sposób? Kasy nie da. A ma, bo władzą jest i dzieli z przydziału to co inni do niej wniosą, tj. podatnicy.

Pan Hinc wierzy głęboko, że artyści są tylko od rozrywki (śpiewają, tańczą i dupa merdają, ku ogólnej pana prezydenta radości), więc w debacie publicznej nie mogą brać udziału. Pewnie dlatego, że wstyd będzie jak się odezwą, wiadomo artyści!, no i co ludzie powiedzą? Jednym słowem sam siebie posadził w roli mędrca społecznego i swoich kolegów rajców miejskich i partyjnych. Artystom biada i cicho sza. Sprawa załatwiona.

A o co poszło? Teatr 8 Dnia wstawił się za Panem Palikotem, gdy ten głośno zapytał o przyczyny spóźnienia prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego na samolot do Smoleńska. Podniosła się wrzawa, tumult i jazgot Narodu. Jak zwykle PiS domaga się głowy na tacy Palikota. Uwaga !!!!! Poszukiwana Salome, lub ktokolwiek, kto tę głowę odrąbie i na tacy poda, ale komu??. Chętni podobno w drodze. Pan Hinc więc biegiem przed szereg wyskoczył. Pewnie pierwszy być chciał i takimi słowy Panią Wójciak przywitał " co wam do głowy strzeliło z tym Palikotem? " Dalej było już z górki - nie jesteście prywatnymi osobami, a niby kim?? Teatr jest instytucja miejską i ma dostarczać miłych wrażeń tylko. Pewnie pan Hinc nie wie, ale Teatr 8 Dnia powstał z buntu na otaczającą rzeczywistość, przez co stał się teatrem zaangażowanym politycznie. Przez dziesiątki lat jego misja artystyczna obejmowała tych wszystkich odrzuconych i pokrzywdzonych, którym artyści Ósemek dawali schronienie nie tylko własną działalnością twórczą, ale i postawą życiową. Teraz tym odrzuconym jest Palikot, znienawidzony i poniżany przez zdrowy, klerykalny trzon Narodu. Pan Hinc za zdrowego się uważa, więc karze krnąbrnych i nieposłusznych z Ósemek. Zapowiada, że daje dotacje (On - haha), więc i zabrać może. Cicho mi tu. Mówi, w Poznaniu jesteśmy, spokojne to miasto, nie potrzebujemy rozgłosu i hałasu o nic. My tutaj umiemy sobie z Wami poradzić. Jako jedyni w Polsce, z obecnym naszym szefem Grobelnym na czele, pedałów pogoniliśmy konną policją prosto do aresztu, to i Was pogonimy. Na razie tylko mały szantaż, potem głodem weźmiemy i dotację obetniemy....a spieprzaj pan dziadu Panie Hinc.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Designed by Web Design Sinci Powered by Warp Theme Framework